2.9°C Częstochowa

PLENEROWE STRZYŻENIE

W związku z obostrzeniami pandemicznymi, salony fryzjerskie zostały zamknięte wstępnie do 9 kwietnia, cierpią na tym nie tylko pracownicy ale również klienci. Niektórzy jednak znaleźli sposoby na kontynuowanie działalności. 

Pani Basia codziennie wychodzi z domu z torbą pełną sprzętu.

”Dniem i nocą odbierałam telefony z prośbami, żeby nie odwoływać wizyt. Na niewiele zdawało się tłumaczenie, że nie mogę sobie pozwolić na 30 tys. zł kary. No to jeden pan zaprosił mnie do parku Lisiniec. Przekonał mnie, że w Wietnamie, Indiach czy Chinach fryzjerzy pracują na ulicy. I nikogo to nie dziwi”. – mówi Pani Basia

Podkreśla, że w plenerze nadal przestrzega obostrzeń sanitarnych: ma płyn odkażający oraz rękawiczki. 

ŹRÓDŁO: CZĘSTOCHOWA WYBORCZA

 

Najnowsze aktualności

Shopping Basket